Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diabelski Młyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Diabelski Młyn. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2012

Dawno temu w trawie...


Dawno temu na wyzwanie DM zrobiłam shadow box, którego nie pokazałam prywaciarsko na blogu. Może powinnam zrobić postanowienie noworoczne, żeby częściej przeglądać zdjęcia na kompie ;)

W roli głównej moja siostrzenica, która na wakacyjnym wypadzie na wieś do domu pradziadków odkryła konika na biegunach i od tego czasu go uwieeeeelbia :) Koń to iście historyczny, który wybujał kilka pokoleń (ze mną włącznie).





"Szopka", jak to nazwał mój Tato, mam nadzieję, będzie przypominać pierwsze chwile Julisianki na naszym rodzinnym koniku :)

Ściskam :*

czwartek, 24 listopada 2011

kalendarz

Zbliża się koniec roku, więc zaczyna szał kalendarzowy. Ale na przekór wszystkiemu w ramach Diabelskiego Młyna robiłyśmy kalendarze nie na konkretny rok, ale kalendarze w których można umieścić daty urodzin i NIE ZAPOMNIEĆ!!! Ja się przyznaję bez bicia, że nieraz przegapiam czyjeś urodziny, więc takie cuś będzie mi niezwykle przydatne :)
Mój kalendarz w całości Tildowy i baaardzo kobiecy...

ostrzegam, lawina zdjęć!!















Dziękuję niezłomnym za wytrwanie do końca :*:*:*
Pozdrawiam gorąco!!

piątek, 28 października 2011

jesienne różności

uuu, ale się zakopałam... blog już lekko się zakurzył. Ostatnio duuużo się u mnie dzieje i nie nadążam za wszystkim. A najmniej za tym straszliwie szybko pędzącym światem. Żeby jednak nie być całkiem do tyłu ze wszystkim szybciorem pokazuję co robię kiedy mnie tu nie ma :)


Na niegdysiejsze wyzwania na DM - lift cudnego identyfikatora Kreatywnej Uliczki



a później liftowalyśmy niesamowite jak zwykle kartki Brises


U mnie poszła pod nożyce kolekcja Tildy, aaaaach... jest kapitalna. Oczywiście po jakimś czasie trzeba oderwać się od tych słodkości, ale pracuje się z nią fantastyczne, a ta kartka zrobiła się praktycznie sama. I do tego zdobyczna plisowana tasiemka od Kobens (:*)



Ja to jak zwykle odkrywam Amerykę tysiące lat później niż wszyscy - zaczęłam robić foldery na CD i zdjęcia. Kurde, super sprawa, a ja ka do tego jest przyjemność :) Jutro pokażę co wymodziłam, a tymczasem fantastycznego życze piątkowego popołudnia i wieczoru. Grzejcie się - u nas zimnicaaaa
:*

środa, 5 października 2011

jesienna latarenka

Dziś na Diabelskim Młynie ruszyło kolejne fantastyczne wyzwanie pt. "Jesienna latarenka". 
Zapraszam do odwiedzenia bloga, a potem do działania :) Wyzwanie bardzo przyjemne i niezwykle inspirujące :)

Moja latarenka wykonana została w najcudniejszych kolorach jesieni (choć brak tam fioletu)





Dodatki wynalezione w szufladach i pudełkach :) 
Kwiatki, media, kluczowe stempelki i papier z którego są liście ze scrapki.pl



Pozdrawiam jesiennie :):)

środa, 14 września 2011

Zespołowe liftowanie

Zespół Diabelskiego Młyna ma zaszczyt zaprosić wszystkich chętnych do zliftowania prześlicznej kartki Oliwiaen. Na pewno nie zajmie Wam to dużo czasu, a czas można super spędzić na scrapowaniu, więc tym bardziej zachęcamy :):) 

Wpadnijcie na bloga zobaczyć jakie cuda Dziołchy poczyniły :)

Moja jest w nowym jak dla mnie zestawieniu kolorów, a poleci na ślub :)




Główną rolę grają papiery zakupione kiedyś w craftstore.pl i zapomniane. Szczęściem znalazłam je i będę ciachać do ostatniego skrawka. Poza tym stemple od Tusi i z Lemonade (Polpompu)

Buziaki przesyłam wszystkim odwiedzającym :*
I ciepła posyłam tym, którym zimno. U nas już jesień, rano było 5 stopni :(

środa, 17 sierpnia 2011

(na)Wrócona

No i wróciłam... Wyjeżdżając z Polski cieszyłam się nawet, że wreszcie będziemy w swoim domku, że będzie stabilnie i cicho (u rodziny wiadomo jak bywa, zawsze wszystko na wariata, wizyty u lekarzy, odwiedziny, remonty, dzień za dniem lecą tak intensywnie, że budząc się kolejnego dnia nie wiesz jaka jest data)...A jak już się zrobiło cicho to się okazało, ze jest za cicho i czegoś brakuje...
Wakacje w każdym razie były baaardzo udane, a teraz będę nadrabiać zaległości scrapowe :):)

Z tej okazji zaległy lift cudnej karteczki przezdolnej Kobens. Of kors szczegóły znajdziecie (kto jeszcze nie widział) na Diabelskim Młynie.

Jak widać karteczka bardzo wdzięczna do liftowania i poczyniłam od razu dwie :)





Dziękuję za odwiedziny :*:*

środa, 27 lipca 2011

Fun

Dziś jak zwykle w środę zapraszam do Diabelskiego Młyna, gdzie mamy dla was fantastycznie wakacyjny scrap Guni do zliftowania. Zobaczcie koniecznie jakie cuda wychlapały dziewczyny z załogi :)





Ściskam mocno :*

ps. Jestem na wakacjach,mam ograniczony dostęp do kompa i wybaczcie, ale zbytnio nie mogę odwiedzać Waszych blogów.Na pewno nadrobię za dwa tygodnie jak zjadę do dom. A teraz lecę się znowu pakować, bo za dwa dni będę już grzała tyłek na plaży :)

niedziela, 17 lipca 2011

Magnetycznie

Wszyscy lubią wymiany, dlatego w Diabelskim Młynie już po raz drugi ją zorganizowałyśmy. Tym razem tematem przewodnim były magnesy. Dla mnie to kolejne wyzwanie, bo nigdy z magnesami nie miałam do czynienia. Się okazało, że to wielka frajda :)
Pozostaję w romantycznych klimatach. 






Pozdrawiam i dziękuję ogromniaście za obecność :*

środa, 13 lipca 2011

Z motylem

Dziś rusza kolejne liftowanie w Diabelskim Młynie. Tym razem proponujemy motylkową kartkę Bibbis


Nie było to dla mnie łatwe, upociłam się i wyszło coś takiego...





Większość produktów pochodzi ze scrapki.pl

Koniecznie obejrzyjcie prace wszystkich Dziewczyn :)
Dziękuję za odwiedziny i dobre słowo :*



środa, 6 lipca 2011

pogoda i travel journal

W Irlandii temat pogody przewija się niemal w każdej rozmowie, nawet kilkuzdaniowej. I wcale się temu nie dziwię, bo zmienna jest jak przysłowiowa kobieta :P. Dziś właśnie taka była, a ja czułam się jak bohater jakiejś głupiej kreskówki, w której chmura deszczowa przesuwa się nad nim gdziekolwiek się ruszy. Rano było bardzo słonecznie, niedługo potem jak wyszłam z domu zaczęło padać (dodam tylko, że poruszałam się na rowerze), w drodze do pracy lało, w drodze do domu lało jeszcze bardziej, a gdy tylko dotarłam do domu wyszło słońce i już do teraz świeci jak najęte... bonanza totalna ;)
Przechodząc do tematu głównego :P, dziś na Diabelskim Młynie ruszyło lipcowe wyzwanie pod bardzo wdzięcznym tytułem "Travel journal". Zadanie jakie jest przeczytacie tu, ja tylko jeszcze odeślę Was do Zespołowych Dziewczyn jakie cudeńka poczyniły i zapraszam do oglądania mojego.

Uwaga!! Dużo zdjęć :)

Mój dziennik podróżny będzie o tym jak wybrałam się z Mężem na mini podróż poślubną (dwa lata po ślubie :P) do Irlandii Północnej, a przede wszystkim do Belfastu i jak nas to miasto wciągnęło :) Uzupełniony dziennik ukaże się w późniejszym terminie ;)


mnóstwo tam schowków, kieszonek i miejsc na journaling :)









proszę się głośno nie śmiać... prawie przy zakończeniu travela zobaczyłam, że w większości aparat występlowałam do góry nogami :D:D



amen!!!
Papiery K&Company + zaskórniaki ze scrap.com.pl + ILS, stempelki ILS + scrapki.pl + craft4you
tym co dotrwali do końca straszliwie dziękuję i przesyłam uścisków tysiąc :*

Prawa autorskie

Wszystkie prace na tym blogu sa moją własnością. Jesli jest inaczej, daję odpowiednią informację. Kopiowanie, wykorzystywanie, rozpowszechnianie i przetwarzanie w jakikolwiek inny sposób zdjęć, tekstów oraz wzorów prac bez mojej zgody jest zabronione.
Szanujmy swoją pracę.